Informujemy, że strona www.mariaulatowska.pl wykorzystuje pliki cookies do poprawnego działania. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki
odnośnie plików cookies oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.

nie pokazuj więcej
MARIA ULATOWSKA
Księga gości
 
Grażyna - 2017-10-13
Z tego co przeczytałam wynika jakbym "zgubiła" jedną książkę. Oczywiście jeżeli chodzi o przeczytanie.Ostatnią czytałam "Tylko milion" i to była 13-ta według moich "zapisów".
I tyle posiadamy w naszej bibliotece i tyle znalazłam tu u Pani na stronie.
W każdym razie czekam na dalsze powieści (obojętnie jaki to będzie numer w kolejności) i serdecznie pozdrawiam.

Maria Ulatowska
Oczywiście ma Pani rację. Licząc "palcem" u siebie na półce, policzyłam dodatkowo "Szyszkę z Sosnówki", która de facto książką nie jest. To taka "przedksiążeczka, wydana jedynie jako pdf - do bezpłatnego pobrania ze strony wydawnictwa prószyński - a może uda się tu? http://www.proszynski.pl/images/media/Szyszka.z.Sosnowki_Sosnowe.dziedzictwo.pdf
Grażyna - 2017-10-09
Ucieszyłam się,że będzie "Szczepankówka" (pewnie tytuł wynika z czegoś ) jak rozumiem też nie jako jedna powieśc lecz cykl. I bardzo sie cieszę ,że wcześniej dalszy ciąg historii Czesława i Marii.Liczę na to ,że czytając tę kontynuację takze wszystkie inne ...sprawy zostana odłożone na później.I ta historia....pisana atramentem przekroczy "magiczną" cyfrę 13 Pani książek (oczywiście nie umniejszam tu roli Pana Jacka).Serdecznie pozdrawiam z październikowej.....Dukli.
Wierna czytelniczka.

Maria Ulatowska
Czternastą książką była powieść "Tylko milion" (nasza ulubiona). "Szczepankówka" będzie szesnasta, bo piętnastą jest druga część dziejów Czesława i Marii, wyjdzia na poczatku roku. Pozdrawiamy serdecznie - autorzy - Maria Ulatowska i Jacek Skowroński.
Jola - 2017-10-06
Pani Mario, kiedy ciąg dalszy Sosnówki, były plany na 2017 rok...?
pozdrawiam bardzo serdecznie

Maria Ulatowska
Sosnówki na razie nie będzie. Powstaje nowa seria, "Szczepankówka", ale przedtem wyjdzie druga część historii Czesława i Marii (z "Historii spisanej atramentem"), na początku przyszłego roku, jeszcze dokładnie nie wiem, kiedy.
Książka z nowej serii ukaże się pewnie za rok. Mam nadzieję, że czytelnicy polubią ją tak, jak Sosnówkę.
Grażyna - 2017-07-22
Właśnie zamknęłam ostatniaą stronę "Tylko milion" i cieszy mnie bo wywnioskowałam z ostatnich słów,że albo już napisana albo jestr w trakcie 2 część "Historii spisanej atramentem".A teraz od początku-najpierw jak wcześniej pisałam czytał książkę Mietek-mój mąż. Gdy ją mi oddawał dowiedziałam się ,ze na pewno będzie mi sie podobała (zna mój guścik) ale sam też stwierdził ,że z przyjemnością przeczytał tę "trochę zwariowaną historię" ale co podkreślił ,ceni sobie autorów ,któzy potrafią w taki naturalny sposób,normalnie wpleść sytuacje ,przy których trudno się nie rozbawić...I tu się zgadzamy,bo ja miałam sporo takich ,przy których zaśmiewałam się i przy okazji fajnie , że nie czytałam tego np. na rynku w Dukli....Niektórzy mogliby widzieć coś niepokojacego w moim zachowaniu.Plusem dla mnie była także wpleciona historia chińskiej sieroty i przy okazji informacji odnośnie "problemu" dzietności w Chinach i sposobów "radzenia".Zreszta cóż ja będę się rozpisywać . ...Najpierw zauroczyły mnie wszystkie Pani książki,aby potem dojrzeć do tego ,że te pisane w duecie -wiadomo ,są trochę inne (ale moim zdaniem było to oczywiste). Podoba mi się ,że "widać,czuć" Wasze wzajemne fajne relacje..Pani z Panem Jackiem a te dobre "coś" odbija się na historiach ,które jako czytelniczka poznaję.Życzę Pani oraz Panu Jackowi dalszej weny oraz radości z każdego dnia.

Maria Ulatowska
Bardzo nam miło, obydwojgu czytać takie sympatyczne słowa. Lubimy pisać, dobrze pisze nam się w duecie, mamy identyczne pomysły, poglądy i plany na przyszłość. Tak, druga część opowieści o dziadku i babci już powstała, za chwilę ostatnie korekty z naszej strony i książka leci do wydawnictwa. Może - jak dobrze pójdzie - będzie w księgarniach w listopadzie (najpóźniej w grudniu).A przed nami jeszcze dużo, dużo pisania...

Pozdrawiame serdecznie - MU i JS
Krystyna - 2017-07-14
Witam! Jestem stałą czytelniczką Pani książek i z przykrością stwierdzam, że książki pisane w duecie są inne. Nie ma w nich dawnego ciepła i humoru. Nie jestem odosobniona w tej ocenie. Pozdrawiam i czekam na nowe utwory wtak dobrym starym stylu.

Maria Ulatowska
Cóż, podobno każdy człowiek ewoluuje. Ja mam teraz etap pisania w duecie. Przewiduję go na jakieś 30 lat, bo tak dobrze nam pisze się razem. Każdy ma swoje zdanie subiektywne. Naszym więć, zdaniem subiektywnym, w książkach duetu jest i humor, i polot,i i ciepło. Nawet, wydaje nam się, że podwójnie. Oczywiście, że książki te róznią się od indywidualnie pisanych opowieści moich i od indywidualnie pisanych powieści Jacka Skowrońskiego. Chcielismy, żeby styl tych książkek, książek duetu, był stylem innym - bo naszym wspólnym, a nie czymś, co składa się na zbiór opowiadań.
Mam nadzieję, że polubi Pani nasz styl pisania, tym batdziej, że za chwilę w księgarniach będzie następna książka, piąta. A szóstą już rozpoczęlismy pisać.
Staramy się dawać z siebie, co najlepsze.
I cieszy nas, że są cztelnicy, którzy lubią nasze wspólne książki. Mówią nam to na spotkaniach autorskich. Pozdrawiam serdecznie - w imienu swoim i współautora.
Grażyna - 2017-06-12
Witam Pani Mario!
Postanowiłam po raz kolejny coś napisać ,mimo ,że przede mną jeszcze leży ostatnia książka autorstwa Pani i Pana Jacka "Tylko milion".Dałam się uprosić i pozwoliłam mężowi przeczytać w pierwszej kolejności.Bardzo szybko ja przeczytał ,świadczy to o wciągnięciu się w tę historię. Może okażę się trochę "wybredna" jako czytelniczka ,ale ponieważ przeczytałam wszystkie książki Pani (solo i w duecie)może zasygnalizuję ,które na mnie zrobiły "lepsze" wrażenie czyli bardziej mi się podobały. Raczej odwrotnie - z Pani solowego pisania Sosnówka to moja ulubiona,Kamienica przy Kruczej także,wspaniała zabawa z panią Eustaszyną. Dla mnie trochę "inna ,dziwna" była powieść "Ostatni list".Ale wiadomo ,że to moje subiektywne odczucie. Natomiast jeżeli chodzi o połączenie obyczajowości,humoru,sensacji oraz trochę romantyzmu -czyli te w duecie jedynie "Pokój dla artysty" czytałam z mniejszą przyjemnością niż "Autorkę" i "Historię spisaną atramentem"....trafiły do mnie. A co do "Tylko milion" to oczywiście jak ona wpłynie na mnie .....będę wiedziała jak przeczytam. W każdym razie moim zdaniem "ubogaca" historie takie połączenie dwóch różnych spojrzeń....Nie znam się oczywiście ale wydaje mi się ,że nie można powiedzieć ,że to jest ułatwienie sobie..."tworzenia".

Maria Ulatowska
Dziękuję za oipinię, trzymam kciuki za to, aby nasz milion spodobał się mężowi - i proszę mi o tym napisać. Pozdrawiam serdecznie.
Jola - 2017-05-29
Właśnie skończyłam czytać Tylko milion.. I jestem pełna uznania i zachwycona! Ta książka Państwa Duetu jest fantastyczna! Czytałam i czytałam, wszystko na bok, bo z rozdziału na rozdział coraz większe zainteresowanie i wypieki :-) Oboje jesteście niesamowici! Gratuluję pomysłów i czekam na kolejne książki! Romantyzm i sensacja! Maria i Jacek! Doskonałe połączenie!!! Bardzo dziękuję!

Maria Ulatowska
Naprawdę bardzo przyjemnie czyta się takie słowa, dziękuję za nie. Pozdrawiam serdecznie.
Elżbieta - 2017-05-25
Pani Mario książki które pisała Pani sama miały dowcip,polot, humor, niestety od kiedy pisze pani z panem Jackiem książki straciły wszystkie te cechy. Proszę powrócić do samodzielnego pisania.

Maria Ulatowska
Ja jednak mam inne zdanie, dla mnie książki pisane z współautorem są bardzo cenne i - przynajmniej na razie (tak przez jakieś najbliższe 30 lat) - zamierzamy pisać razem. Wie Pani, to naprawdę dobrze, że ludzie mają różne zdania na ten sam temat. Wielu czytelników bardzo chwali powieści naszego duetu,a ja przyjmuję każdą opinię, i za każdą dziękuję.Pozdrawiam serdecznie (polecam "Tylko milion").
Mariusz Olszewski - 2017-05-25
Widać, że wszystko, co Pani robi, robi z pasją! Oby śród nas było więcej takich osób!
Pozdrawiam, [url=http://etie.pl/niebieski-garnitur-meski.php]Mariusz Olszewski[/url]

Maria Ulatowska
Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie.
Beata53 - 2017-05-10
Witam Pani Mario,
wczoraj w mojej osiedlowej bibliotece "weszły" mi w rękę "Prawie siostry", to pierwsza książka Pani autorstwa jaką przeczytałam ( nie wiem dlaczego tak póżno) i wzruszona wiem, że jutro z samego rana pędzę do mojej biblioteki po resztę Pani książek. Jest Pani cudowna i proszę pisać, pisać, pisać. Dziękuję .

Maria Ulatowska
Miło mi bardzo. To dla mnie szczególna książka, w tle jest Bydgoszcz, miasto, w którym mieszkałam 10 lat. Liceum, pierwsza miłość...
Pozdrawiam serdecznie
Patrycja ZP - 2017-04-23
Witam! Właśnie pochłonęłam "Całkiem nowe życie", tak na dwa razy, leże i mam odpoczywać oczekując drugiego dziecięcia, książka rodzinna, pięknie ukazująca zmieniające się życie, upływ czasu. Dziękuję!!! Pozdrawiam i obiecuję sięgnąć po inne Pani książki, póki czas i dziecię mi pozwala...

Maria Ulatowska
Cieszę się, że książka się Pani spodobała. To jedna z moich ulubionych, a niektóre przedstawione w niej postacie są... prawie prawdziwe. Pozdrawain serdeczni.
Jola - 2017-04-21
Już zamówiłam Tylko milion i nie mogę się doczekać na przesyłkę! Jeszcze chwilka do 25 kwietnia...

Maria Ulatowska
Dziękuję za "niecierpliwość" i proszę o opinię po przeczytaniu - MU
krystyna - 2017-03-31
Pani Mario -własnie skończyłam cykl ,,Sosnówka ,, po raz trzeci !Mam wszystkie Pani książki,wracam do nich co jakiś czas.Jestem teraz w dość trudnym momencie życia,przeszłam na emeryturę i nie umiem odnależć się w tym trudnym okresie.Pracowalam przez 45 lat w Domu Dziecka,przedtem w takim miejscu się wychowywałam i zawsze myślałam,że tak będzie zawsze.Ale zdrowie nie pozwoliło.Jedyną pociechą jest dla mnie swiadomość,że są Pani książki,że mogę do nich wracać w złych momentach,Dziękuję za nie,pozdrawiam serdecznie !

Maria Ulatowska
Bardzo się cieszę, czytając takie wpisy. Książki - i te, które pisałam indywidualnie, i te, które teraz od trzech lat piszę z współautorem, Jackiem Skowrońskim, tworzone są dla Was - Czytelników. Jeśli się więc podobają, mamy poczucie "dobrej roboty".
Gorąco dziękuję za ten wpis. Za to, że chciało się Pani odnaleźć moją stronę, że chciało się Pani napisać te kilka słów, i za to, że to takie miłe słowa.
Następnej książki proszę wypatrywać w księgarniach po 25 kwietnia, mam nadzieję, że i ona poprawi Pani humor.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Jola - 2017-03-27
Znowu coś się dzieje ze stroną, bo nie ma informacji o kolejnej książce

Maria Ulatowska
Tak, dziękuję. Zaraz to naprawiwmy.
Teresa - 2016-12-28
Kończę czytać "Historie spisaną atramentem" Bardzo ciekawa historia tym bardziej, że prawdziwa. Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg. Cały czas śledzę kiedy ukażą się nowe książki Pani autorstwa, ponieważ są bardzo wciągające ( przeczytałam wszystkie).. i ciągle czekam na następne. Pozdrawiam serdecznie.

Maria Ulatowska
Bardzo miło mi czytać takie słowa. Nad drugą częścią pracujemy, ja i mój współautor, być może II tom opowieści o dziadku Czesławie ukaże się jesienią przyszłego roku. Pozdrawiam serdecznie
Grażyna - 2016-12-27
Pani Mario.Oczywiście ,że "Historia" spisana atramentem" już za mną....nawet trochę szkoda ,że ją tak szybko przeczytałam.Jutro odnoszę ją do biblioteki,bo jak przewaznie na takie książki jest "kolejka",a ja cieszę sie ,że ją dostałam "spod lady"...będąc pierwszą czytelniczką. Bez rozpisywania się...dla mnie to powieść z tym wszystkim.....co kocham więc myślę,że nie pozwoli pani czekać zbyt długo na następną historię....Z książek ,które pisane były w duecie.....ta u mnie załuguje na to najwyższe.."podium"..następna w kolejce jest "Autorka". "Pokój dla artysty".....jakoś mniej trafił do moich "smaczków" ale sama nie wiem dlaczego...Natomiast wszystkie inne......(solo i w duecie) takie ,że nie chce się odejść.....dopiero.....zamykając ostatnią kartkę myślę....dlaczego tak szybko...?Ale wiem ,że "dalszy ciąg" nastąpi....

Maria Ulatowska
Dziękuję za miłe słowa. Oczywiście, że ciąg dalszy nastąpi, starannie zbieramy materiały i badamy wszelkie ślady. Mam nadzieję, że drugi tom przygód mojego dziadka - i babci - ukaże się jesienią przyszłego roku. Pozdrawiam!
Maria Ulatowska - 2016-12-24
Kochani czytelnicy obojga płci! Życzę bardzo, bardzo miłych i zaczytanych Świąt. Do zobaczenia w przyszłym roku w Waszych bibliotekach!

Maria Ulatowska
Do szybkiego zobaczenia...
Grażyna - 2016-12-12
Pani Mario,ucieszyłam się bardzo gdy dostałam informację z naszej biblioteki,że "Historia spisana atramentem" dotarła i mam być jej pierwszą czytelniczką. Chyba takze i dzięki temu ,że ....ileś lat temu wspomniałam o ....naszej rodzimej Autorce Marii Ulatowskiej.Zaowocowało to tym ,że mamy wszystkie- 12 książek -te solo i w duecie. Nie wiem dlaczego ,ale "odciągam" czytanie tej historii......myślę ,że czekam na ten najbardziej "dobry" czas na jej czytanie....Uwielbiam takie nowe książki....zapach ich dla mnie jest niepowtarzalny....i każda pachnie inaczej w zależności od tego co wśrodku. Ta już zapachniała mi.....tajemnicą ,które uwielbiam. Pozwolę sobie napisać co nieco po przeczytaniu.....
Pozdrawiam Panią i Pana Jacka...jako "wspólników"

Maria Ulatowska
Bardzo się cieszę, że biblioteka tak szybko kupiła naszą "Historię spisana atramentem". Jestesmy - my, autorzy, dość dumni z tej książki i chcielibyśmy, żeby podobała się czytelnikom. Proszę więc nie odwlekać czytania, prosż czytać - i napisać, czy się podobało.
Jola - 2016-11-07

Dlaczego nie ma informacji, że jest nowa książka super duetu ? I to od 11 października!!


Maria Ulatowska
Najmocniej przepraszam wszytskich czytelników. Usuwaliśmy awarię strony, teraz już powinno wszystko działac. Dziękuję za czujność, Pani Jolu!
Regina - 2016-08-10
Witam serdecznie bardzo podobają mi się Pani książki czytając je odpoczywam i odrywam się od problemów.
Przeczytałam wszystkie Pani książki i proszę o więcej.
Pozdrawiam serdecznie

Maria Ulatowska
Bardzo serdzecznie dziękuję za wpis. Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, ale tyle się aktualnie w moim życiu dzieje, że nie nadążam. Co nie jest usprawiedliwieniem, bo... czytelnicy dla mnie zawsze są na pierwszym miejscu. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na opinię o najnoweszej książce (tej, która ukaże się 11 października).
Beata z Grudziądza - 2016-05-23
Pani Mario zachwycona jestem cyklem Sosnówki. Poleciła mi te książki Pani z biblioteki. Miała Pani rację, każda kobieta chciałaby, żeby coś takiego przydażyło się w jej życiu. Książki emanują miłością i dobrocią. Czytając raz się śmiałam raz płakałam (życie). A szczególnie dziękuję za Pani miłość do zwierząt, które są pełnoprawnymi bohaterami książek

Maria Ulatowska
Przepraszam, przepraszam, przepraszam, że tak długo nie odpisywałam. Nie dosyc, że coś tu zaczęło szwankować (wiadomo, elektronika), TO JESZCZE - szczerze przyznaję, mój czas się bardzo kurczy i zbyt mało go mam. Ale najserdeczniej dziękuję za miłe słowa, gorąco pozdrawiam i zapraszam do lektury innych moich książek.
Elzbieta z Bydgoszcz - 2016-05-04
Witam serdecznie. Bardzo podobają mi się Pani ksiązki, czytając je odpoczywam, odrywają mnie od problemów. Cieszę się, że w kolejnych tomach pojawiaja sie znani bohaterowie, jest w nich tez miejsce na Bydgoszcz. Czekam na nowe tytuły i dziękuję za te, które już mogłam przeczytać.

Maria Ulatowska
Miło mi czytać takie słowa, dziękuję, pozdrawiam gorąco.
Od 17 do 20 maja będę w Toruniu i okolicach, adresy spotkań tu:https://www.facebook.com/maria.ulatowska.autorka/
M
oże uda się Pani zajrzeć? Serdecznie zapraszam.
Joanna z Sosnowca - 2016-01-18
Witam serdecznie,
chciałam bardzo podziekować za Pani książki i nie tylko. Jako jedyna podziękowala Pani bibliotekarzom za to co robią, ale robimy to bo mamy takich autorów jak Pani. Czytając Sosnówkę - czułam te cudownie pachnące ciasta, kibicowałam bahterom a nawet łowiłam z nimi ryby i z czystym sercem mogę Pani książki polecić każdemu czytelnikowi. Proszę o więcej i serdecznie pozdrawiam.

Maria Ulatowska
Bardzo się cieszę, że moje podziękowania sprawiły Pani radość. Dla mnie biblioteki - i bibliotekarze (rki) - zawsze są w moim sercu, od dziecka. Gdyby nie takie miejsca, o ileż uboższe bołoby nasze życie.
Może kiedyś spotkamy się i w Pani bibliotece. Nawet, jeśli już tam byłam, z wielką przyjemnością przyjadę ponownie!
Życzę przyjemności i nieustającej satysfakcji z pracy.
Serdecznie pozdrawiam.
Grażyna - 2015-12-21
Pani Mario!
Bardzo dziękuję za życzenia świąteczne-odebrałam je jako czytelniczka .....mogę śmiało powiedzieć wierna,gdyż wszystko prezczytałam co Pani udało sie napisać...tak solo jak i w duecie.
A życzę spokoju i pokoju.....według mnie to pierwsze i drugie przydałoby się nam wszystkim.
Dużo pomyślności w 2016 roku ......wierzę ,że przeczytam wtedy kolejną Pani książkę.....która mam nadzieję ...już się pisze.....wiadomo ,że nie sama.....takich cudów to chyba nie ma....
Wróciłam po raz drugi do książki,która znów rozświetliła te szaro-bure dni.....Zakupiłam ją co prawda na prezent pod choinkę dla osoby ,która potrafi docenić ją i przeczytać tak jak na to zasługuje...z przymrużeniem oka.Jednak z przyjemością znów sięgnęłam do niej po 3 latach od czasu gdy po raz pierwszy zaznajomiłam się z panią Eustaszyną. Za tę książkę i inne napisane "szlachetną polszczyzną" bardzo dziękuję....
Wierna czytelniczka z Dukli

Maria Ulatowska
Ta pierwsza na 2016 rok (pierwsza, bo - mam nadzieję, że będą dwie) - już napisana. Druga - zaczęta. Pozdrawiam gorąco
Krystyna - 2015-11-26
Sznowna Pani Mario Nie mogę pozostać obojętna na tak cudowny wpis z Pani strony.Zdaję sobie sprawę jak bardzo jest Pani zajęta ,a jednak znalazła Pani chwilę ,aby wsprzeć swoją czytelniczkę w potrzebie (ale patos -prawda?) Tak więc teraz normalnie tak po ludzku :dziękuję jak niewiem co...! I już Panią podwójnie lubię za to ,że Pani jest i że chciało się Pani takie "fajowe" książki napisać. Oczywiście już szukam poleconych przez Panią pozycji.Pozdrawiam cieplutko.

Maria Ulatowska
I ja pozdrawiam - wierząc, że zdrowie już lepsze i będzie coraz lepsze. Miłych, przyjemnych Świąt.
Krystyna - 2015-11-24
Szanowna Pani Mario Ja już nawet w internecie zaczęłam szukać książki o dalszych losach gości i mieszkańców Sosnówki,a splot nagłych wydarzeń w moim życiu nie pozwolił mi jej przeczytać.Naraszcie dostałam i "pożarłam" ją należąco i na siedząco korzystając z kolejnych zabiegów rehabilitacyjnych.Dziękuję Pani za nią sedecznie.Pomogła mi Pani zapomnieć w tak trudnym dla mnie okresie o bólu ,chorobie i o tym co mnie spotkało. przyłączam się do innych prosząc : jeszcze,jeszcze ..... Pozdrawiam cieplutko i duuużo zdrówka życzę.

Maria Ulatowska
Bardzo miło mi czytać takie słowa, a w Pani przypadku cieszę się tym bardziej, bowiem pomogłam choć trochę przetrwać niesympatyczne chwile. Życzę zdrowia i jak najszybczej poprawy samopoczucia.
Część dalsza bohaterów z Sosnówki będzie... być może, wiele osób o to mnie prosi. Na razie jednak mam inne plany literackie, już dośc mocno się zaangażowałam.
A może do Sosnówki zawita jakiś zbrodniarz? Co Pani na to?
Polecam gorąco Autorkę i Pokój dla artysty - być może po lekturze tych książek łatwiej będzie Pani udzielic odpowiedzi na moje pytanie?
Pozdrawiam serdecznie, raz jeszcze życząc dużo zdrowia.
Grażyna - 2015-10-26
Pani Mario!
Jestem szczęśliwą osobą. Właśnie w sobotę dostałąm telefon z bibliteki ,że "Pokój dla artysty" właśnie przywieziono a ponieważ tam wiedzą,że wszystkie pani książki czytam...ostatnia "Autorka" co prawda w duecie ale już przekonałam się ,że w duecie książki są równie ......pięknie napisane. A "Pokój dla artysty".. Nałęczów ,który pokochałam może nie tak jak Duklę ,ale prawie....tym bardziej czekam na "ucztę duchową".Liczę także na deser..... Po przeczytaniu pozwolę sobie napisać....o moim odbiorze...

Maria Ulatowska
Bardzo, bardzo się cieszę - i dziękuję za miłe słowa, w imieniu własnym oraz współautora. Serdecznie pozdrawiam.
Jola - 2015-10-25


Pani Mario,
i "Autorka" i "Pokój dla artysty" fantastycznie
napisane! Powtarzam, że w duecie jest moc! I już nie mogę się doczekać kolejnych książek.. I o Sosnówce i tych napisanych razem. Dziękuję i ... czekam.. Pozdrawiam serdecznie.


Maria Ulatowska
Bardo mi miło i przyjemnie. Współautorowi również (przeczytałam Mu ten wpis). Dziękujemy obydwoje. Gorąco pozdrawiam.

Maria Ulatowska
Bardo mi miło i przyjemnie. Współautorowi również (przeczytałam Mu ten wpis). Dziękujemy obydwoje. Gorąco pozdrawiam.
Gabriela - 2015-09-04
Pani Mario. Jestem zauroczona Pani książkami,do których zachęciła mnie pani Dorota Koman z radiowej Jedynki.Serię o Sosnówce już przeczytałam i czułam się tak samo ,jak niżej piszące czytelniczki,po prostu jakbym tam była.Również "Prawie siostry"zrobiły na mnie ogromne wrażenie i wkrótce kupię pozostałe tytuły.Nie darowałabym sobie,gdybym też ich nie przeczytała. Kończąć dziękuję za to co już Pani napisała i proszę o następne pozycje. Pozdrawiam najserdeczniej ze Śląska.

Maria Ulatowska
Mam nadzieję, że pozostałe książki też dadzą się przeczytać. Nieskromnie polecam "Pokój dla artysty" - dziecko najmłodsze, a więc ulubione.
Gorąco pozdrawiam.
Jola - 2015-08-23
Pani Mario, koniecznie musi być kontynuacja losów Rodziny z Sosnówki! To się nie znudzi! Ma Pani dar pisania książek o których się myśli, jak się przestaje czytać.. I to jest najfajniejsze! Proszę o więcej! I z pewną taką nieśmiałością :) zaczęłam czytać Autorkę i jestem pozytywnie zaskoczona! Przyznaję się, że obawiałam się tego połączenia, ale niesłusznie.. Bardzo dobrze się czyta, jestem ciekawa co dalej.. W duecie też jest moc :) Pozdrawiam sedecznie, Jola z Lublina

Maria Ulatowska
Cieszę się, że Autorka uzyskała Pani przychylną ocenę. Bardzo lubię tę książkę. Mam nadzieję, że Pokój dla artysty też się spodoba (Pokój... lubię jeszcze bardziej...)
Jola - 2015-08-19

Pani Mario,
koniecznie musi być kontynuacja tego, co się będzie działo u naszych znajomych z Sosnówki! To się nie znudzi, to się czyta z wielką przyjemnością i myśli o tym co dalej, jak się nie czyta.. Takie książki warto czytać.. Bardzo Pani dziękuję za wszystkie. Dzisiaj odebrałam Autorkę. Ale jestem ciekawa tej książki napisanej w duecie :)

Pozdrawiam serdecznie.
Jola z Lublina7


Maria Ulatowska
Proszę przeczytać odpowiedź na poprzedni wpis - to tak a'propos dalszego ciągu Sosnówki...
Mam nadzieję, że Autorką nie będzie Pani zawiedziona... Pozdrawiam gorąco.
Grażyna - 2015-08-10
Pani Mario!
Dziękuję ,że "Pokój dla artysty" się tu znalazł.Wiem,że premiera dopiero we wrześniu,ale to co już powoduje ,że dla mnie to będzie wspaniała lektura...to : stary dworek,tajemnica,a przy tym bardzo fajna "ciepła" okładka. Zresztą tak przy okazji....będąc wzrokowcem muszę przyznać ,że wszystkie Pani okładki począwszy od "Sosnowego dziedzictwa".....są pogodne,niosące optymistyczne myśli.A to co wyjątkowo podoba mi się to poczucie humoru,które Panią nie opuszcza....A ten dar natury ,który chciałaby Pani mieć....nie oszukujmy się .....przecież tę umiejętność Pani już nam ,czytelnikom udowodniła....(chodzi oczywiście o BARDZO DOBRE KSIĄŻKI).

Maria Ulatowska
Wszyscy tak mnie męczą o dalszy ciąg opowieści o Sosnówce, że... będzie, no, będzie. Ale najwcześniej w 2017 r. Teraz w planach historia o pewnej Majce, potem następne dzieło duetu Ulatowska-Skowroński. Mam nadzieję, że i te ksiązki zostaną dobrze przyjęte.
Pozdrawiam, dziękując za miłe słowa.
Turkuć - 2015-07-07
PANI MARIO
Bardzo dziękuje za wszystkie Pani książki. Niestety juz je przeczytałam łacznie z ostatnią "Rodzina z Sosnowki" Brakuje mi nastepnych i to Baaaardzo. Czytając pani książki czułam się tak, jakbym była z bohaterami razem gdzieś tam w środku, żyłam ich życiem i wypoczywałam w cudnych klimatach Sosnówki. Cieszyłam sie razem z nimi i martwiłam, gdy mieli klopoty. Nie było mnie w pokoju tylko gdzieś tam....
Pisała Pani o sobie, że chciałaby być Bardzo, bardzo dobrą pisarką :) Przecież to bardzo bardzo i jeszcze więcej juz dawno jest. Pozdrawiam, poproszę o następne ksiazki i życzę dużo zdrowia
Alina Turkuć (pseudo ze szkoły :) )

Maria Ulatowska
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Od 17 września będzie w księgarniach nowa książka, napisana we współpracy z Jackiem Skowrońskim - to nasza drugie wspólne dzieło, pierwsze to "Autorka". Mam nieśmiałą nadzieję, że się spodoba... Pozdrawiam serdecznie.
Grażyna - 2014-11-28
Witam Pani Mario!
Odzywam się kolejny raz .Przede wszystkim chcę Pani podziękować.Mimo moich obiekcji,oporów,o których pisałam ,wypożyczyłam "Autorkę".I przyznaję się do tego ,że nie miałam racji....ta powieść Pani w duecie z Panem Jackiem......znalazłam tu Panią (klimaty ,które tak pokochałam).....I ta wielowątkowa powieść kryminalna tak mnie "wzięła" ,że właściwie nawet jak coś musiałam zrobić szybciutko...i już.Zakończenie ciekawe,coś tam chodziło mi po głowie odnośnie roli eweliny,ale zakończenie i tak okazało się niespodzianką.I obiecałam sobie ,że przy następnej Pani książce (solo czy w duecie).....nic nie wymyślam ....tylko zdobywam....i czytam...Czy ta następna książka Pani -aktualny termin ?
Luty 2015? Mimo niecierpliwości nie ma innego wyjścia - poczekam...a Pani życzę dobrych,miłych dni....i spotykania na swojej drodze radosnych ,szczęśliwych.....

Maria Ulatowska
Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale były jakieś kłopoty z tą strona - teraz jest już wszystko ok. Dziękuję za zaufanie i za przeczytanie Autorki, mimo pewnych oporów. Jestem szczęśliwa, że książka się Pani spodobała, bo mam do tej powieści szczególny sentyment. Powstaje już druga książka z komisarzem Zawadą, napisana również wspólnie z Jackiem Skowroński, "Pokój dla artysty" - taki będzie jej tytuł - wyjdzie najprawdopodobniej w III kw. bieżącego roku.
A "Rodzina z Sosnówki" (książka "samodzielna") - będzie w księgarniach 17 lutego.
Mam nadzieje, że obie pozycje spodobaja się Pani. Pozdrawiam gorąco.
Grażyna - 2014-10-17
Pani Mario!
Od maja cierpliwie czekałam na swoją kolej w bibliotece ...na "Prawie siostry".....Cierpliwość popłaca,bo już ją mam,ba nawet szybciutko przeczytałam (aby nie wstrzymywać kolejki) .W takich małych miejscowościach czasami bywa ,że w bibliotece należy "szepnąć" ,że bardzo chciałoby się aby były tam książki pani Marii Ulatowskiej-nieładnie się może tak chwalić ,ale "jam to uczyniła"......i proszę do dzisiejszego dnia są wszystkie (oprócz "Autorki").
Nie będę rozpisywać się ,bo oczywiste tak jak wszystkie książki czyta się je wspaniale...ale mam swoje ukochane (z Sosnówką,kamienicą i wspaniałą Eustaszyną) .
I tu muszę się przyznać pani Mario....,że czuję jakieś dziwne "opory" przed "Autorką"-może jakoś trudno mi "zgodzić się",że tam jest.......obok Pani ,Pan Jacek Skowroński...ale to takie moje trochę "wymysły",za które przepraszam....... to tak jakbym bała sie ,że to nie będą moje "ukochane klimaty"....nawet okładka-dla mnie nie taka urokliwa...czepiam się i być może po przeczytaniu "Autorki" zawstydzę się ,ale obiecuję ,że w obu przypadkach.....dam znać o moich odczuciach......

Maria Ulatowska
Absolutnie namawiam na lekturę "Autorki" - trochę "klimatów" jest tam także. Owszem, książka nieco się różni od moich poprzednich powieści, ale nie można być monotematycznym, prawda?
Pozdrawiam serdecznie.
Justyna - 2014-10-12
Pani Mario, skończyłam czytac Pani wszystkie ksiązki i jestem załamana, bo nie mam już czego czytać!!!Dodam, że a Pani ksiązki są dla mnie najlepsza receptą na depresje na którą cierpie.
Nie mogę się już doczekać kolejnych pozycji!!! Wszystkie dotychczasowe są fantastyczne!!!
Kiedy następne? :)
pozdrawiam serdecznie
Justyna

Maria Ulatowska
Ach, jak mi ciepło na sercu, gdy czytam takie wpisy. Dziękuję ślicznie. Następna - najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku. Będzie to trzecia część Ssonówki - pt. "Rodzina z Sosnówki". Wystąpią wszyscy starzy znajomi - ale także i ktoś nowy. Można to będzie czytac jako odrebną książkę, ponieważ w rolach głównych wystąpią tym razem nowopoznani bohaterowie.
Ale suczka Szyszka oczywiście będzie. Ona i kilka kotów.
Pozdrawiam serdecznie.
Elżbieta - 2014-09-25
Napisano wiele ciepłych słów i wyrazów zachwytu Pani książkami . BRAWO ! Jako przypadkowa czyteliczka Pani książki "Prawie siostry" już podpisuję się pod wszystkimi opiniami a za " wadę " można przyjąć świetne tempo akcji i stąd zbyt szybkie przeczytanie książki. Szczególne podziękowanie za przypomnienie wielu miejsc Bydgoszczy , które znałam jako uczennica III LO w Bydgoszczy , na Szwederowie, w analogicznym , opisywanym okresie . Dziękuję i już poszukuję innej pozycji Pani autorstwa.

Maria Ulatowska
Serdecznie dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam - i mam nadzieję, że pozostałe moje powieści również się Pani spodobają
Agnieszka - 2014-09-24
Witam Pani Mario,
Ja nie będę się rozpisywała jak bardzo podobają mi się Pani książki (przeczytałam wszystkie) tylko zapytam od razu KIEDY BĘDĘ MOGŁA PRZECZYTAĆ NASTĘPNĄ??? :-).

Maria Ulatowska
Najnowszą powieścią jest "Autorka", napisana w duecie z Jackiem Skowrońskim, wyszła w sierpniu. A następna będzie w księgarniach najprawdopodobniej w I kwartale przyszłego roku. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miły wpis.
Dagmara - 2014-08-09
Witam serdecznie i dziękuję za Pani książki-są świetne! Zaczełam od "Sosnowego dziedzictwa" i "Pensjonatu Sosnówka"- byłam zachwycona, więc sięgnełam po "Przypadki pani Eustaszyny" i "Całkiem nowe życie"- i znów się nie zawiodłam. Teraz czytam "Prawie siostry", która również bardzo mi się podoba, takie po prostu z życia wzięte... Na szczęście mam jeszcze w zanadrzu "Kamienicę przy Kruczej", więc osłodzi mi ona /mam nadzieję/ moje czekanie w bibliotecznej kolejce na kolejny tytuł. Pozdrawiam z całego serca i serdecznie gratuluję tych powieści.
Czekam na kolejne, więc do "zobaczenia" na kolejnych kartkach książek;-)

Maria Ulatowska
A najnowsza to "Autorka", napisana wspólnie z kolegą, Jackeim Skowrońskim. Może i na nią Pani się skusi. Pozdrawiam serdecznie.
Wiola - 2014-08-01
Przeczyta

Maria Ulatowska
Bardzo się cieszę, że pani przeczyta, mam nadzieję, że się spodoba (spodobają). Pozdrawiam.
Marzena - 2014-07-18
A ja dzis w nocy o trzeciej obudziłam się i z wielką przyjemnością dokończyłam sobie czytać Pani książkę "Całkiem nowe życie":)Pani książki można czytać o każdej porze dnia i nocy,są tak wciągające.Pozdrawiam serdecznie.

Maria Ulatowska
Cieszę się, że przeczytała Pani moją książke i cieszę się, że się spodobała. Przykro mi tylko z powodu bezsenności, bo wiem, że to dość przykre. Mam nadzieję, że nie wszystkie ksiązki czyta Pani w środku nocy :)
Pozdrawiam serdecznie.
Aga - 2014-06-16
Witam bardzo serdecznie Panią i dziękuję!bardzo dziękuję za wszystkie książki Pani autorstwa!...uwielbiam je czytać, właśnie skończyłam "Prawie siostry"i zaczęłam "Całkiem nowe życie". Tak przyjemnie się je czyta, są lekkie i takie "życiowe". Po prostu wsiąka się w tamto życie, atmosferę, klimat...to tak jakby stać tuż obok bohaterek i patrzeć z boku. Muszę jeszcze koniecznie nabyć "Przypadki pani Eustaszyny"i "Kamienicę przy Kruczej". Pozostałe są już w mojej bibliteczce, przeczytane. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życze jak najwięcej weny twórczej bym mogła się jeszcze wielokrotnie przenosić w świat Pani bohaterów!

Maria Ulatowska
Pozdrawiam serdecznie, cieszę się, że moje książki sprawiły Pani trochę przyjemności. 5 sierpnia trafi do księgarń moja najnowsza powieść, napisana wspólnie z Jackiem Skowrońskim, kryminał obyczajowy, pt. "Autorka".
Grażyna - 2014-05-06
Pani Mario!
Od pierwszej książki Pani ,którą przeczytałam już wiedziałam ,ze wsiąkłam w te klimaty . Przeczytałam ich 6 ,pozostała tylko na dzień dzisiejszy jedna"Prawie siostry",ale szczęśliwie dowiedziałam się ,że w naszej bibliotece w Dukli postarano się aby były wszystkie,które Pani napisała. Więc do tej ostatniej jestem zapisana w tzw. "kolejce"- bo jest tak rozchwytywana.Może nie jestem zbyt cierpliwa ,ale wiem ,że w tym przypadku czekanie się opłaci.
Pani Mario -dla mnie te wszystkie książki to książki ,które czytałam i będę czytać z zapartym tchem,,,,a jak będę czytać to wiadomo-apetyt rośnie w miarę jedzenia więc mam wielką nadzieję,że nie skończy się na szczęśliwej siódemce.....???

Maria Ulatowska
Bardzo mi miło czytac takie słowa, ślicznie dziękuję. Ósma ksiązka w sierpniu 2014, dziewiąta w lutym 2015, staram się...
Pozdrawiam serdecznie.
Mirka - 2014-05-06
Pani Mario, uwielbiam Pani książki, wczoraj skończyłam "Prawie siostry", jak zawsze jestem zauroczona :-).
Książka, tym bardziej bliska mi, bo mieszkam w Gdyni, a w Bydgoszczy studiowałam, na Jagiellońskiej i często od dworca wędrowałam Gdańką, podziwiając hotel Pod orłem.Tak,że czytając, czułam się "jak u siebie",cudne uczucie i cudne książki. Dziękuję za te, które już znam (a przeczytałam wszystkie), czekam na więcej. Serdecznie pozdrawiam.




Maria Ulatowska
Witam "prawie krajankę". Ja w Bydgoszczy spędziłam dziesięć lat, mam wielki sentyment do tego miasta, co chyba widać. A Trójmiasto kocham także. Całe.
Pozdsrawiam serdecznie i dziękuję za dobre słowa.
Wiola - 2014-05-04
Otrzymałam od znajomej Pani książkę "Przypadki pani Eustaszyny" - (jestem w trakcie czytania) - JEST REWELACYJNA!!! Juz nie mogę się doczekać, aby przeczytać Pani pozostałe książki. Dziękuję za przemiłe chwile spędzone z pani książką!

Maria Ulatowska
Cieszę się, pozdrawiam!
Agnieszka - 2014-04-29
Witam Pani Mario,
trafiłam na Pani książkę (Domek nad morzem) całkiem przypadkowo, kiedy to w bibliotece poprosiłam o coś łatwego, lekkiego i przyjemnego. Książkę, która nie będzie wymagała ode mnie myślenia (wcześniej czytałam "ciężką" literaturę obozową i potrzebowałam wytchnienia).
Niby wszystko się zgadza, książka lekką, przyjemna, wręcz "sama się czyta", ale dlaczego ciągle myślę o warszawskiej Pradze i o lodach na sopockim molo??
Obawiam się, że zaszczepiła Pani we mnie ziarno uwielbienia dla Trójmiasta i chociaż nigdy tam nie byłam czuję coraz większą potrzebę odwiedzenia i poznania chociaż kilku miejsc, które tak wspaniale opisuje Pani w swojej książce.
Jutro idę na "polowanie" :) i mam nadzieję że "Domek nad morzem" to nie jedyna książka Pani autorstwa w tutejszej bibliotece :)
Życzę zdrowia i spełnienia marzeń w odpowiednim miejscu i czasie :)

Maria Ulatowska
Może, gdy przeczyta Pani "Prawie siostry", polubi Pani Bydgoszcz? O Gdynie zresztą też tam jest trochę. Pozdrawiam serdecznie.
Małgorzata - 2014-04-26
Dzień dobry. Jestem pod wielkim wrażeniem i nie mogą mnie opuścić wspomnienia o "Tych Trzech", o Weronice, schronisku dla naszych milusińskich. Wszyskich bohaterów, poprostu, pokochałam. Słodkie są zdrobienia imion bohaterek, mam siostrę Jolantę, ale nigdy nie nazywałam jej Lusieńką, a to takie słodkie. Opisy mojej ukochanej Gdyni, są tak trafne, spacerowałam razem z Aleksandrą :) Kiedyś, kiedy lat miałam mniej, wyczytywałam z zachwytem literki z ksiązek pani Krystyny Nepomuckiej, teraz odczuwam to samo przemiłe uczucie. Na te pare godzin czytania, staję się obserwatorką, taką która jest blisko i przeżywa wspólnie z bohaterami książki poszczególne chwile, raz miłe, raz przykre, niesprawiedliwe. Dziękuję serdecznie, pani Mario. Pozdrawiam. Małgorzata.

Maria Ulatowska
Serdecznie dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam gorąco.
Izabela - 2014-04-25
Droga Pani Mario, cieszę się bardzo, że trafiłam na Pani książki, a było to takie inne niż zawsze. Mama poszła do księgarni kupić sobie "jakąś" książkę, pan księgarz polecił jej książki Pani autorstwa mówiąc, że sam je czytał. Mama kupiła najnowszą " Prawie siostry", przeczytała ją bardzo szybko, nie tylko z uwagi na to, że bardzo ją wciągnęła treść ale również z tego powodu, że ja akurat byłam w szpitalu właśnie w Bydgoszczy. Jak tylko rodzinka pojechała po odwiedzinach ja zabrałam się do czytania. Książka bardzo mi się spodobała, przeczytałam ją jednym tchem. Po powrocie ze szpitala mam teraz zwolnienie lekarskie i czytam, czytam... Wczoraj przyszły zamówione w księgarni internetowej wszystkie pozostałe Pani książki, jestem zachwycona Kamienicą, a teraz zaśmiewam się z Eustaszyny. Pani książki mają tylko jedną wadę...... szybko się je czyta, zdecydowanie za szybko. Ja chcę więcej, bo jak to możliwe 7 książek po pół dnia to za mało, zdecydowanie za mało. Mam tylko "nadzieję", że pisze je Pani tak szybko jak my czytamy. Dziękuję za te chwile. Pozdrawiam serdecznie i życzę ciekawych natchnień do następnych książek... ach już nie mogę się doczekać.

Maria Ulatowska
Ach, jaki miły wpis, dziękuję ślicznie. I proszę serdecznie pozdrowić pana księgarza!!! Co do następnych książek - piszę je, piszę, jednak nie dzieje się to tak szybko, jak ich czytanie. Na razie ósma wyjdzie w trzecim kwartale tego roku. Dziewiąta powstaje...
Iwona - 2014-04-22
Ja osobiście cieszę się .że są bibloioteki gdyż od nastu lat mieszkam na wsi do której trafiłam przypadkiem po rozwodzie ciężkim i długim.Ale zawsze uwielbiałam czytac i to mnie trzymalo gdy było naprawde żle.Teraz mam 40 na karku ,jej kiedy to zleciało?A Pani książki są dla mnie balsamem na te czern która mnie dopada.Dziekuje z całej duszy Pani i czekam na wiecej.czytelniczka z całej epy/nie ma czasie chyba jestem teraz sie duuuzo przeklina/

Maria Ulatowska
Właśnie, w moich książkach nie ma przekleństw. Kilka znajdzie się w najnowszej, bo to kryminał i policjanci nie mogą mówić językiem Prusa, niestety. Ale - przepraszam za to gorąco - i tak starałam się, aby ci moi policjanci byli jak nakulturalniejsi.
Pozdrawiam gorąco, dziękuję za miłe słowa. Głębokiej wsi w sumie zazdroszczę, miasto jest bardzo męczące.
Małgorzata. - 2014-04-03
Witam.Czekałam z utęskieniem na koleją Pani książke i nie zawiodłam się.Losy trójki wspaniałych dziewczyn urzekły mnie.Lektura wciągająca.Przekazuję książke dalej do poczytania znajomym , a potem kiedy wróci zajmnie zaszczytne miejsce wsród Pani książek i nie tylko.Gdyby domy były z gumy i półki ksiązkowe też.

Maria Ulatowska
Cieszę się - i podzielam pragnienie, aby półki na książki były z gumy. U mnie już są tak zapełnione, że wydaje się, iż nic więcej tam się nie zmieści. Ale ciągle kupuję jakieś nowe... Ostatnio polskich autorów, których gorąco polecam.
Wanda - 2014-03-17
Pani Mario jestem ze Z łocieńca i mam wszystkie Pani książki które się ukazały a mam ich 7 czekam na następną Pani książkę.

Maria Ulatowska
O, jak miło! Cieszę się i serdecznie pozdrawiam. Następna książka w trzecim kwartale bieżącego roku. Tytuł "Autorka". Będzie to kryminał, napisany wspólnie z kolegą, jackiem Skowrońskim.
kasienkawisienka - 2014-03-09
Witam Pani Mario,
Pani książki są cudownym oderwaniem od codzienności, mimo że mówią właśnie o codzienności. Chciałoby się spotkać na swojej drodze tak wspaniałych ludzi jak Pani bohaterki i bohaterowie. Niesamowita jest dokładność i obrazowość z jaką opisuje Pani każde miejsce akcji swoich książek. Zaczytujemy się obie, ja i moja mama. I tylko na tym trochę cierpi mój dom i dzieci, bo jak się zaczytam..... ;).
Serdecznie pozdrawiam i życzę jeszcze wielu tak wspaniałych książek.
Kasia z Sulejówka
Gośka - 2014-03-02
Szanowna Pani Maria Ulatowska Dotarłam do końca książki i natknęłam się na prośbę kierowaną do Pani znajomych z lat '60 i tych, którzy ukończyli VI LO w Bydgoszczy. Ja do nich nie należę, urodziłam się dekadę później w 1977 roku. Bydgoszcz mnie wychowała i wykształciła, potem po urodzeniu syna przeniosłam się do Solca Kujawskiego. Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością. Była to dla mnie podróż sentymentalna po Mojej Bydgoszczy, choć szczerze powiedziawszy, chyba dopiero po lekturze Pani książki doceniam jej piękno. Czytając śledziłam wszystkie miejsca przez mapę google. Widziałam wszystkie domy i parki. Pragnę Pani podziękować za późną miłość do mojego rodzinnego miasta i jeszcze za jedną rzecz. Mój syn jest teraz w VI klasie i stoimy przed wyborem szkoły dla niego. Mieliśmy dylemat, czy wysłać go do VI LO w Bydgoszczy (a raczej gimnazjum przy tej szkole) czy może do Gimnazjum Salezjańskiego. Teraz jestem o krok bliżej w procesie decyzyjnym. Powinnam zakończyć "Z poważaniem". Pozwalam sobie jednak napisać Pozdrawiam serdecznie w oczekiwaniu na kolejną książkę. Gośka
Marta - 2014-02-19
Droga Pani Mario! Dołączam do grona Pani fanów! Dawno, dawno temu, podczas spotkania autorskiego w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bydgoszczy odebrałam moją nagrodę - "Przypadki Pani Eustaszyny" z Pani dedykacją. Książka trafiła na stosik "do przeczytania" i przyznaję, leżała tam bardzo długo. Przed świętami Bożego Narodzenia, z powodu grypy zostałam przykuta na tydzień do łóżka. Kiedy poczułam się na tyle dobrze, by chwycić na zająś lekturę, w moje ręce trafiły zapomniane "Przypadki...". Nie wiem, czy instnieje lepsze lekarstwo na chorobowe przygnębienie i nudę! Moje zauroczenie Pani pisaniem trwa do dziś. Jutro zabieram się za "Prawie siostry", a po sesji egzaminacyjnej nabywam pozostałe pozycję. Podobnie jak Pani, bliskie mojemu sercu są Bydgoszcz (z której pochodzę, tu mieszkam, pracuję) i Warszawa (gdzie studiuję). Pozdrawiam gorąco i serdecznie zapraszam do Bydgoszczy! Marta

Maria Ulatowska
Dziękuję za sympatyczny wpis, miło mi czytać takie słowa. W Bydgoszczy będę 1 kwietnia (to nie prima aprilis) na spotkaniu autorskim. Pozdrawiam serdecznie!
Dota Siota - 2014-02-13
Droga Pani Mario, jestem zachwycona Pani ksiązkami. Czekam na najnowsza powieść. Zapowiedź brzmi zachęcająco. Dziękuję za Pani wrazliwośc, przenikliwość i swieżośc, jaką tchną kolejne utwory. Pozdrawiam i zyczę dobrych myśli.

Maria Ulatowska
O, jak miło, dziękuję bardzo!
wiola - 2014-01-07
Dziękuję za wspaniałe książki i proszę o jeszcze. W jak największej ilości.

Maria Ulatowska
Następna w lutym, a kolejna w drugim półroczu. Dziękuję!
Elżbieta z Braniewa - 2013-12-01
"Przygoda" z Pani ksiązkami zaczęła się przypadkowo.Przeczytałam fragment w gazecie ,jak kobieta została zmuszona przez męża i teściową do aborcji własnego dziecka i zaciekawiona wyrwałam i z tym do biblioteki,czy jest ta ksiązka - "Całkiem nowe życie" i "Przypadków pani Eustaszyny". Pani Mario - tak dobrych ksiązek nie czytałam już dawno.Ksiązki to moje hobby.Już ponad 30 lat jestem wierną czytelniczką biblioteki.Zapewne zapyta się Pani dlaczego się podobają - bo są o życiu,a raczej o miłości dobrej,złej w zależności jak ktoś rozumie te pojęcie.Ale również jest zawarta największa miłość - matczyna - bez względu na efekt??wychowania. Taki charakter Pani Eustaszyny przydałby się każdej kobiecie,chociaż chyba trochę go mamy.:):) Pani Mario muszę przyznać się jeszcze do jednej myśli - zbieg okoliczności. Nosi Pani nazwisko mojej koleżanki,która pracowała ze mną.Lubiłyśmy się ,miałyśmy wspólne tematy, bo jej syn z moją córką uczyli się w jednej klasie,szkoły średniej.Istniała też "cicha"jego miłość do mojej Zosi.Ale koleżanka była zoną wojskowego i wyprowadziła się do miasteczka koło Warszawy.Niestety kontakt został przerwany - rak -już moja przyjaciółka nie żyje prawie 5 lat. Także Pani MArio - czytam ksiązki podwójnie - z pamięci o koleżance,ale przede wszystkim,że dostarczają wiele chwil zapomnienia dnia codziennego,trosk,dużo poczucia humoru - Pani Eustaszyna:):) oraz refleksji nad życiem bohaterów,podejmowania przez nich decyzji,relacji - nie zawsze życzliwych - skąd my to znamy??? rodzinnych.Właśnie skończyłam Pani książkę o Frani - za szybko-ale dobra,łezka spadła. Dziękuje,że mogłam poznać Panią i ksiązki,które są wspaniałe i "wchodzę w wędrówkę" w inny świat niż ten szary.

Maria Ulatowska
Dziękuję za miłe słowa, bardzo przyjemnie czytać coś takiego. Pozdrawiam serdecznie!
BOGDA - 2013-10-08
Pani Mario uwielbiam Pani książki Wczoraj skończyam czytać "Przypadki pani Eustaszyny" a wcześniej czytałam "Sosnowe dziedzictwo" "Pensjonat Sosnówka" i "Domek nad morzem" superanckie książki uśmiałam się i też popłakałam a dzisiaj zabieram się za "Całkiem nowe życie" i myślę że też będzie suuuper jak cała reszta. Czekam z niecierpliwością na pani nowe powieści. POZDRAWIAM CIEPLUTKO!

Maria Ulatowska
To jeszcze została "Kamienica przy Kruczej" - mam nadzieję, że też się Pani spodoba. Pozdrawiam!
Teresa - 2013-09-16
Wczoraj wieczorem przeczytałam do końca "Całkiem zwyczajne życie" - szkoda bo chciałabym czytać i czytać dalej tak jak i pozostałe książki Pani autorstwa. Nie czytałam jeszcze tylko "Kamienica przy Kruczej" ale czekam w bibliotece w kolejce do wypożyczenia. Bardzo podoba mi się nawiązanie w powieści do bohaterów z poprzednich książek. Czekam z niecierpliwością na kolejne powieści.

Maria Ulatowska
Bardzo mi miło, dziękuję. Pozdrawiam gorąco. Mam nadzieję, że i "Kamienica..." spodoba się Pani.
Małgorzata - 2013-08-30
Cudowne, ciepłe, głębokie i pełne treści tak krótko scharakteryzowałabym Pani książki. Pani Mario dziękuję za miłe chwile, które spędziłam dzięki Pani książkom. Zauroczona jestem przede wszystkim Kamienicą przy Kruczej. Ale pozostałe też w tej chwili wywołują uśmiech na mojej twarzy. Z chęcią spędziłabym parę dni z bohaterami Sosnówki - zarówno osobami jak i zwierzakami. Chciałabym mieć kogoś bliskiego, kto podobny byłby do Pani Eustaszyny i z chęcią porozmawiałabym z Franką.Całkiem nowe życie - cudowna książka.Od takich książek nie sposób sięoderwać. Ostatnią stronę kończyłam późno w nocy. Ale co tam - warto było. Czekam na więcej. Proszę pisać, pisać, pisać. Pozdrawiam

Maria Ulatowska
Piszę, piszę, kończę siódmą książkę. A ósma - też już prawie napisana. Staram się, jak mogę. Wielu czytelników prosi mnie o dalszy ciąg "Sosnówek", więc zastanawiam się nad kontynuacją. Dopinguje mnie suczka Szyszka (ta z prawego dolnego rogu strony).
Ślicznie dziękuję za miłe słowa, naprawdę takie wpisy mobilizują! Pozdrawiam gorąco.
Małgorzta. - 2013-08-29
Uwielbiam pani książki.Czytam ja , potem teściowa, a póżniej koleżanki.Lecimy taśmowo.Z utęskieniem czekamy na dalsze.Pozdrawiam.

Maria Ulatowska
Luubięę to! Uściski dla całego "łańcuszka".
Asia46 - 2013-08-27
ZARAZ PO POWROCIE Z ZAGRANICY BIEGNE PO PANI KSIAZKE DO SKLEPU. JA BARDZO LUBIE CZYTAC I ZAWSZE SZUKAM KSIAZEK POLSKOCH AUTOROW. POZDRAWIAM

Maria Ulatowska
Bardzo się cieszę, gdy ktoś lubi czytac polskich autorów - ja ich czytam od dawna i twierdzę, że są lepsi od zagranicznych. I miło mi, że chce Pani kupić właśnie moją książkę, polecam tę najnowszą, "Całkiem nowe życie".
Serdecznie pozdrawiam i życzę przyjemnych chwil z książką (z każdą książką!) - Maria Ulatowska
Jola - 2013-08-11
Uwielbiam czytać książki.. Najczęściej czytam w drodze do i z pracy :) Ale gdy zaczynam czytać Pani książkę, to myślę o niej cały czas jak nie czytam.. :) I czytam w każdej wolnej chwili a potem żałuję, że już się skończyła... I to musi byś książka w której przekręcam papierowe kartki, która pachnie drukiem.. Niestety przeczytałam już wszystkie, "Całkiem nowe życie" pochłonęłam i... teraz oczekiwanie... I jedno wiem na pewno! Już Pani posiada dar pisania BARDZO DOBRYCH KSIĄŻEK... Czekam na więcej i pozdrawiam Panią bardzo serdecznie.

Maria Ulatowska
Bardzo mi przyjemnie, gdy ktoś zada sobie trud, żeby do mnie napisać. A jeszcze przyjemniej czytać takie miłe słowa. Następna książka będzie, będzie - ale dopiero w przyszłym roku. Dopiero ją piszę, jestem mniej więcej w połowie. Akcja toczyc się będzie w Bydgoszczy i trochę w Gdyni. O czym? Jak zwykle u mnie - o życiu po prostu. Zwierzaki? A jakże, będą!
lucia - 2013-07-11
Witam serdecznie. Dopisuje pani ksiazki do pozycji, ktore musze przeczytac. Mam tak duze zaleglosci przez pobyt i prace w Italii, ze wspolczesna polska literature zaniedbalam. Nadrobie. pozdrawiam Lucyna kleinert

Maria Ulatowska
Naprawdę polecam polską literaturę, wcale nie jest gorsza od zagranicznej - a wielokrotnie dużo lepsza. Pozdrawiam serdecznie i życzę znalezienia czasu na czytanie.
Gosia - 2013-07-03
Uwielbiam Pani książki! Zaczęło się od zauroczenia okładką Domku nad morzem, a później już i treścią. I tak właście zaczęła się moja przygoda z Pani książkami... Teraz już zawsze z niecierpliwością czekam na każdą kolejną... Właśnie zaczynam czytać "Całkiem nowe życie" Nareszcie!! Już nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie sie obronię i będę mogła zacząć całkiem nowe życie..zarówno swoje jak i to pisane... Pozdrawiam :)

Maria Ulatowska
Okładką "Domku nad morzem" - a właściwie tym, co jest na tej okładce - ja też jestem zauroczona, od daaawna. Klif orłowski uważam za jedno z piękniejszych miejsc Trójmiasta. Co roku tam jeżdżę i nigdy nie mam dosyć wpatrywania w ten widok (i fotografowania go).
Dziękuję za miłe słowa, mam nadzieję, że ta moja najnowsza powieść także sie Pani spodoba. Pozdrawiam serdecznie.
Anetka - 2013-06-24
Uwielbiam czytać Pani książki! Są takie pełne ciepła i pozytywnej energii :) Nic tak mnie nie "resetuje" jak lektura Pani książek, kiedy siedzę z mężem nad jeziorem. Mąż łapie rybki, a ja czytam, czytam i czytam. ''Dla takich chwil warto żyć" :)

Maria Ulatowska
Och, jak ja kocham siedzieć nad jeziorem i czytać książki. Ale wędkę trzymam też - tyle, że bardzo się denerwuję, gdy coś złowię, bo martwię się o tę głupią rybę. Oczywiście ryba wraca do wody, ale pewnie się skaleczyła... Pocieszam się jedynie tym, ze dostała nauczkę i już nigdy nie da się nabrać na żadne błyskotki.

Z miłe słowa serdecznie dziękuję.
Izabella - 2013-06-24
Pani książki są rewelacyjne, nie mogę się doczekać następnych. Pozdrawiam.

Maria Ulatowska
Staram się... Czasami pytają mnie, skąd biorę pomysły na książki. Odpowiedź jest jedna, znają ją chyba wszyscy pisarze - z życia. Mojego, rodziny, znajomych, nieznajomych. Z dawno przeczytanych książek, z dawno obejrzanych filmów. To trochę - a reszta? Reszta z wyobraźni, którą muszą mieć nie tylko pisarze fantastyki.
Serdecznie pozdrawiam.
Gabriela - 2013-06-16
Witam Pani Mario. Kończę czytać Przypadki pani Eustaszyny -jestem nią zachwycona, a moi bliscy patrzą na mnie trochę dziwnie,bo co chwila wybucham śmiechem. Uwielbiam panią eustaszynę. Bardzo podobały mi się Sosnowe dziedzictwo i Pensjonat, Domek nad morzem. Nawet Krucza, choć nie lubię opowieści o czsie wojny ,bo za bardzo się wczuwam w losy bohaterów. Teraz czekam na najnowszą pani książkę. Korzystam z biblioteki i jestem zapisana w kolejce do tej książki (jestem narazie 6) Pozdrawiam sedecznie. Gabriela zBytomia

Maria Ulatowska
Bardzo mi miło czytać takie słowa, bardzo za nie dziękuję.
Anna Łączyńska - 2013-05-28
Pani Mario, przeczytałam wszystkie Pani książki, po przeczytaniu każdej z nich nie mogłam doczekac się następnych, szczególnie sposobały mi się- Pensjonat Sosnówka i Sosnowe Dziedzictwo, na kolejną ksiązkę czekam z niecierpliwością :)

Maria Ulatowska
Dziękuję - i cieszę się.
Anna Łączyńska - 2013-05-16
Pani Mario! Po raz kolejny zachwycona jestem Pani książką, Całkiem nowe życie jest opowieścią o uczuciach, zarówno tych dobrych, jak i złych, wprowadza Pani w świat Franciszki, pozwala poznać jej uczucia, wczuć się w jej sytuację i pokazuje ludzkie uczucia, których tak często się nie pokazuje. Jest to opowieść, obok której nie można przejść obojętnie, która "siedzi w głowie" po przeczytaniu i sprawia, że człowiek jest w stanie więcej zrozumieć, wybaczyć, myśleć o rzeczach, wydawałobby się, oczywistych zupełnie inaczej. Pani styl pisania sprawia, że osoba czytająca czuje się, jakby stała tuż obok Franciszki i Zenona, jakby była jednym z klientów Manufaktury i zaprzyjaźniła się z jej właścicielką. Raz jeszcze serdecznie Pani dziękuję i z niecierpliwością czekam na kolejną książkę! Pozdrawiam serdecznie!

Maria Ulatowska
Dziękuję za miłe słowa, przyjemnie mi, że to co piszę podoba się czytelnikom i cieszę się, gdy odczytują moje intencje tak, jak chciałam je wyrazić.
Pozdrawiam serdecznie i zawsze proszę o uwagi, może - po przeczytaniu innych moich książek?
krysia , t, - 2013-05-11
piekna strona i lubie autorke za, nie tylko pisanie ,ale za to jak jest ,,, i te szyszki pachnące i te pieski ... pozdrawiam najpiekniej ..

Maria Ulatowska
Ślicznie dziękuję - szczególnie za wyczucie zapachu szyszek... Tak właśnie miało być na tej stronie, sosnowo i pachnąco. Pozdrawiam!
Teano - 2013-05-08
Oj, jaki cudny las! Aż się prosi, żeby się tam rozsiąść z książką!
Tylko te mrówki z Sosnówki... ;) To się mogłoby skończyć dość nieoczekiwanie ;)

Maria Ulatowska
Wiem, wiem, pamiętam mrówczane konsekwencje...
Chepcher Jones - 2013-05-07
Kapitalna strona, w końcu!!! :) I świetne zdjęcie!
Magdalena Z - 2013-05-06
Piękne zdjęcie, śliczne okładki, ciekawa treść książek. Pozdrawiam!
Małgosia Warda - 2013-05-06
Świetna strona! Pozdrawiam, Rysiu, serdecznie :-)
Lucy - 2013-05-06
Piękna strona. Taka sosnowa :) Aż się chce tam usiąść i poczytać książkę.
Manula Kalicka - 2013-05-06
Pięknie tu u Ciebie :) Serdeczności Manula
Mariola Zaczyńska - 2013-05-06
Witam kochaną pisarkę! Piękna strona, ciepła jak twoje książki! Pozdrawiam serdecznie i będę tu zaglądać!
Agnieszka Lingas-Łon - 2013-05-06
Rysiu, wspaniała magiczna strona:) Gratuluję :)))
Joanna - 2013-05-06
Super stronka :)
Pozdrawiam